Ceny na Węgrzech
Nie wygórowane ceny, mogą być argumentem dla odwiedzenia Węgier. Turyści z Polski raczej spotkają ceny podobne do cen znanych z Polski.
Nie wygórowane ceny, mogą być argumentem dla odwiedzenia Węgier. Turyści z Polski raczej spotkają ceny podobne do cen znanych z Polski.
Wczoraj opisałem co warto zwiedzić w Óbudzie. Relacja była raczej sucha i spokojna, bo Óbuda nie wzbudza specjalnych emocji. Zupełnie inaczej jest z Budą. Ta część miasta jest interesująca na każdym kroku, jest barwna ciekawa, raz romantyczna raz surowa.
Budapeszt, powstał poprzez połączenie trzech miast (a nie jak nie którzy sądzą dwóch). Te miasta to Buda, Peszt i Óbuda (czyli w wolnym tłumaczeniu Stara Buda). Zwiedzanie Budapesztu wygodnie jest podzielić na właśnie te trzy części. Wydaje mi się, że najlepiej je zwiedzać w kolejności: Óbuda, Buda, Peszt. Nie jest to oczywiście konieczne, ale ja zwiedzałem je w tej kolejności.
Jadąc na Węgry nie sposób nie skorzystać z basenów termalnych. W samym Budapeszcie jest kilka ciekawych basenów i kąpielisk. W tym wpisie wspomnę o trzech, które uważam za interesujące.
Esztergom (po polsku Ostrzyhom) jest małym, trochę prowincjonalny miastem przy granicy Wegier ze Słowacją. Pozostałości po wspaniałej przeszłości znajdziemy nie wiele. Jedyną znaczącą atrakcją turystyczną jest Bazylika w Ostrzyhomiu: największa i najwyższa bazylika katolicka na Węgrzech.
Węgry to niby kraj podobny do Polski, więc z rezerwacją noclegu nie powinno być problemu. A jednak było trochę inaczej. Rezerwacji postanowiliśmy dokonać przed wyjazdem, jeszcze z Polski.
Węgry to piękny kraj, na temat którego w Polsce narosło tyle mitów, że aż trudno je zapamiętać. Dopiero samodzielna wycieczka na Węgry pozwala zweryfikować swoje poglądy. Ja już zweryfikowałem moje poglądy, a więc muszę to opisać.