Zagórze Śląskie to z pozoru mała, niczym nie wyróżniająca się miejscowość. Było by to prawdą, gdyby nie górujący na wsią zamek Grodno.

Sama twierdza powstała w średniowieczu, choć datę jej powstania trudno określić jednoznacznie. Zamek był zbudowany w stylu gotyckim. W XVI wieku został przebudowany w stylu renesansowym. Obecnie zamek Grodno jest jedną z większych atrakcji turystycznych w okolicach Gór Sowich i Wałbrzyskich.

Do zamku wchodzimy przez bramę ze złotymi lwami. Na dziedzińcu znajduje się kasa i restauracja. To tutaj odbywają się często różne imprezy. Wejście na główną część zamku jest możliwe tylko z przewodnikiem. Wystawa jest dość monotematyczna i dotyczy głównie „gościnności w wydaniu średniowiecznym”, czyli wszelki narzędzi tortur, ukrytych noży i lochów. Osobiście mnie to nie zachwyca. Atrakcją, która może spodobać się wielu osobom jest widok z wierzy zamkowej. Widać z niej doskonale Góry Sowie i Jezioro Lubachowskie.

Do zamku prowadzi kilka szlaków: zielony, żółty i niebieski. Na odcinku od Zagórza Śląskiego do szczytu Chojna (na którym jest położony Zamek Grodno) pokrywają się one. Przejście tego odcinka krokiem spacerowym powinno zająć nie więcej niż pół godziny.

Do Zagórza Śląskiego można dostać się na kilka sposobów. Po pierwsze samochodem. W miejscowości jest dość duży parking. Druga możliwość to lokalne busy. Oczywiście do tej miejscowości prowadzi kilka szlaków. Ciekawy widokowo (a przy tym nie trudny) jest niebieski szlak z Wałbrzycha. Aby skrócić sobie trasę (i pominąć mało ciekawy odcinek przez Wałbrzych) możemy dojechać autobusem miejskim linii np.: 5 jadącej w kierunku „Rusinowa”. Wysiadamy na ostatnim przystanku. Tu z łatwością znajdziemy szlak niebieski. Trasa wiedzie przez pola, po czym wchodzi w las. Warto na chwilę się zatrzymać na Przełęczy Niedźwiedziej, skąd rozciąga się bardzo ładny widok. Dalej szlak prowadzi przez zalesiony szczyt Klasztorzysko (631 m. n. p. m.).  Po wyjściu z lasu, już z daleka widać cel naszej podróży – Zamek Grodno. Po około dwóch godzinach docieramy do celu.

Wracać możemy w ten sam sposób, ale ciekawsze jest przejście szlakiem żółtym przez Niedźwiedzice do miejscowości Podlesie. W którym skręcimy w prawo w boczną drogę (z początku asfaltowa, później przechodzi w polną) i docieramy do niebieskiego szlaku, którym docieramy z powrotem na Rusinową. W miejscowości Niedźwiedzice, w pobliżu cmentarza, możemy obejrzeć średniowieczny krzyż pokutny. Ponadto cała trasa jest niezwykle widokowa. Doskonale widać Góry Sowie.