Powrót do turystyki rowerowej
Ostatnio wróciłem trochę do turystyki rowerowej. Mam zamiar trochę pojeździć na rowerze po Warszawie (w której mieszkam) i po jej okolicach. Przy okazji znalazłem bardzo dobry blog na temat wycieczek rowerowych i samodzielnego serwisowania sprzętu, więc się podzielę adresem: http://blogrowerowy.pl/.
Na początek poszedł zakup roweru, jako że mój stary jest (delikatnie rzecz ujmując) bardzo wysłużony (a na dodatek był nie używany przez ostatnie 3 lata) i próba naprawy go kosztowała by więcej niż zakup nowego. Obecnie wybór rowerów jest ogromny: małe duże, kolorowe, górskie, turystyczne i co tam jeszcze nie tylko. Może więc trochę napisze o rodzajach rowerów.
Rowery górskie
Chyba jak wygląda rower górski nie muszę nikogo informować. Z założenia jest on przeznaczony do jazdy w trudnym terenie. Wyposażony w szerokie opony o wysokim profilu oraz koła o średnicy 26 cali. Zazwyczaj pozbawiony dodatkowego osprzętu, jak lampy, błotniki. Obecnie przyzwoity rower górski jest wyposażony w hamulce tarczowe i amortyzacje. Taka konstrukcja pozwala na łatwe panowanie nad rowerem, jazdę po górach a rower nie odmówi posłuszeństwa na błocie, piasku. Jednak, to co jest zaletą w terenie staje się wadą poza nim. Jadąc na utwardzonej ścieżce prędkości jakie osiągniemy będą mniejsze. Jedynym uzasadnieniem dla używania rowerów górskich w mieście (lub na ubitych ścieżkach polnych) jest stan naszych polskich ulic.
Rowery szosowe
Zupełnie po drugiej stronie znajdują się rowery szosowe (tak zwane kolarzówki). Takim rowerem to ja bym się nawet nie zapuszczał na nie równy chodnik. Koła w takich rowerach są większe niż w „góralach” a opony cienkie. Rowery te zostały zaprojektowane do szybkiej jazdy po równych drogach i cieszą się raczej powodzeniem jedynie u profesjonalistów.
Pomiędzy tymi dwoma skrajnymi typami rowerów mamy jeszcze kilka typów: krosowe, trekkingowe i miejskie. Przecież nie każdy jest kolarzem ani nie każdy szaleje po bagnach lub górach na rowerze.
Rowery miejskie
Pomyślane dla osób korzystających z roweru głównie jako środeka lokomocji. Najczęściej wyposażone są w koła o takim rozmiarze jak w „kolarzówkach” choć często występują koła o średnicy mniejszych (czasem nawet mniejszych niż w górskich). Wyposażone są w błotniki, osłonę na łańcuch, światła, dzwonek a także w bagażnik lub koszyk. Kierownica w takicm rowerze jest umieszczona powyżej siodełka, co powoduje, że pozycja rowerzysty jest prawie pionowa. Rowery te zwykle są pozbawione przerzutek, a jeżeli się już pojawiają to tylko w bardzo okrojonym zakresie.
Rowery trekkingowe
Jak dla mnie, to taka odmiana rowerów miejskich przeznaczona na dłuższe wyprawy. W związku z tym wyposażona dodatkowo w przerzutki. Aby zmniejszyć opory powietrza kierownica znajduje się nieco niżej niż w rowerach miejskich. Rowery trekkingowe (podobnie jak miejskie) sprawdzają się głównie na drogach asfaltowych (lub podobnych) czy na dobrze utwardzonych drogach polnych. Raczej nie ma co liczyć na to, że przejedziemy takim rowerem przez piach lub poradzimy sobie w ciężkim terenie. Są to rowery szosowe.
Rower crossowe (choć poprawniej by było typu cross)
Zapełniają lukę pomiędzy rowerami szosowymi a górskimi. Wyposażone w koła o dużej średnicy pozwalają na rozwijanie znacznej prędkości na drogach asfaltowych. Jednak zastosowane opony są dość grube i mają znaczące profilowanie. Oznacza to, że wjazd w umiarkowany teren (leśne ścieżki, polskie drogi
) nie stanowi dla nich problemów. Kierownica w taki rowerze jest (podobnie jak w rowerach górskich) prawie na wysokości siodełka, w związku z czym przyjmuje się bardzo pochyloną pozycję. Zmniejsza to znacząco opór powietrza. Według mnie jest to rower uniwersalny i też taki kupiłem
a dokładniej CROSS Evado. Jak na razie jestem zadowolony, no ale po 2 miesiącach jazdy nie mogę dużo więcej powiedzieć.















Podobne wpisy